Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
374 posty 12872 komentarze

SpiritoLibero

Jarek Ruszkiewicz SL - "Najpierw Cię ignorują, potem się z Ciebie śmieją, potem z Tobą walczą - i wtedy wygrywasz" Gandhi

Waszyngton od 16 lat na wojnie. Dlaczego?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Żaden prezydent amerykański nie może działać przeciwko Izraelowi.

Najnowszy artykuł P.C. Robertsa, amerykańskiego ekonomisty, publicysty oraz polityka. Asystent Sekretarza Skarbu USA ds. Polityki Gospodarczej w czasie pierwszego roku prezydentury Ronalda Reagana (1981-1982).

 

Mija już 16 lat jak Stany Zjednoczone prowadzą wojnę na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, wydając tysiące miliardów dolarów, popełniając zbrodnie wojenne i wysyłając miliony uchodźców do Europy. Jednocześnie Waszyngton twierdzi, że nie może sobie pozwolić na obligacje ubezpieczenia społecznego (Social Security) i nie może finansować narodowej służby zdrowia. Biorąc pod uwagę ogromne potrzeby, które nie mogą być zaspokojone z powodu niebotycznych kosztów tych wojen można by pomyśleć, że naród amerykański zapyta się o ich cel.

Co się realizuje za tą ogromną cenę? Potrzeby domowe są zaniedbywane, żeby tym sposobem kompleks militarny mógł się tuczyć profitami z wojny. Brak zainteresowania ze strony narodu amerykańskiego, mediów i Kongresu powodami tych wojen, bazującymi wyłącznie na kłamstwie jest nadzwyczajny. Jaki jest powód tak niewiarygodnego braku zainteresowania marnowaniem pieniędzy i istnień ludzkich? Obywatele wydają się akceptować te wojny jako odpowiedź rządu na 11/09. A to jeszcze gorzej biorąc pod uwagę, że Irak, Libia, Syria, Jemen, Afganistan czy Iran (jeszcze nie zaatakowany ale już poddany groźbom i sankcjom) nie mają nic wspólnego z 11 września. Lecz są to kraje muzułmańskie a reżim Busha i sprostytuowane media zdołały połączyć 11/09 z muzułmanami w ogóle.

Gdyby Amerykanie i ich "reprezentanci" w Kongresie zrozumieli po co toczą się te wojny może wtedy by się przeciwstawili. Dlatego powiem wam jaka jest przyczyna wojny w Syrii i przyszłej przeciwko Iranowi. Gotowi?

Są trzy powody, dla których Waszyngton (nie mylić z Ameryką) prowadzi wojnę w Syrii.

Pierwszy ma ścisły związek z profitami kompleksu militarno-przemysłowego. To kombinacja potężnych interesów prywatnych i rządowych, które potrzebują "zagrożenia" by usprawiedliwić budżet, który przewyższa PKB wielu krajów. Wojna spełnia tę rolę i na nią przeznacza się niebotyczne sumy płacone przez podatników, którzy już od 20 lat widzą swoje długi, które ciągle rosną.

Drugi powód ma związek z ideologią neokon o światowej hegemoni amerykańskiej. Według neokonserwatystów, którzy są wszystkim tylko nie konserwatystami, upadek komunizmu oznacza, że Historia wybrała "kapitalizm demokratyczny", który w rzeczywistości nie jest ani kapitalistyczny ani demokratyczny, jak światowy system socjio-ekonomiczno-polityczny. Tak więc zadaniem Waszyngtonu jest narzucenie amerykanizmu całemu światu. Takie kraje jak Rosja, Chiny, Syria czy Iran, które odrzucają amerykańską hegemonię muszą zostać zdestabilizowane jako przeszkoda dla jankeskiej jednobiegunowości.

Trzeci powód związany jest z tym, że Izrael potrzebuje zasobów wodnych południowego Libanu. Dwa razy Izrael wysyłał wojsko w celu zajęcia tego regionu i dwa razy został przepędzony przez Hezbollah, szyickie oddziały wspierane przez Syrię i Iran. Tak naprawdę Jerozolima używa Amerykę do wyeliminowania rządów Syrii i Iranu, które dostarczają wsparcia militarnego i ekonomicznego dla Hezbollahu. Gdyby dostawcy Hezbollahu zostali wyeliminowani to Izraelczycy mogliby zająć południe Libanu dokładnie tak jak zrobili z Palestyną i częścią Syrii.

Takie są fakty: przez 16 lat naród amerykański pozwolił na wyrzucenie bilionów dolarów, niezbędnych na poziomie krajowym a przeznaczonych na zyski kompleksu militarnego w służbie neokon i Izraela. Jest jasne, że demokracja amerykańska jest jedną wielką farsą. Służy wszystkim, tylko nie Amerykanom.

Jakie będą prawdopodobne konsekwencje?

Najlepszy możliwy scenariusz to bieda dla wszystkich, najgorszy to nuklearny Armagedon. Interes Izraela, polegający na zniszczeniu Syrii i Iranu jest niekompatybilny z interesem Rosji, której zależy na nie dopuszczeniu do inwazji dżihadyzmu we własnym kraju i w Azji Centralnej. Konsekwencją jest to, że Izrael postawił USA w sytuacji bezpośredniego konfliktu militarnego z Putinem. Interesy amerykańskiego kompleksu militarnego by otoczyć Rosję bazami i instalacjami rakietowymi są sprzeczne z suwerennością tego kraju, podobnie jak pomysły neokonów o światowej hegemoni amerykańskiej.

 

Trump nie kontroluje Waszyngtonu. Cytowany kompleks, lobby izraelski i neokoni tak. Te trzy grupy przeważają nad narodem amerykańskim, pozbawionym głosu w tej kwestii. Wszyscy parlamentarzyści, którzy wyrażali się źle o Izraelu zostali pokonani w kampaniach wyborczych. I to jest powód, dla którego jeśli Izrael czegoś chce to przechodzi to w Kongresie jednogłośnie. Jak publicznie stwierdził admirał Tom Moorer, szef operacji morskich Szefostwa Połączonych Sztabów: "Żaden prezydent amerykański nie może działać przeciwko Izraelowi".

Izrael dostaje to co chce, abstrahując od konsekwencji dla Ameryki. Admirał Moorer miał rację. Rząd amerykański bardziej odpowiada przed Izraelem niż przed własnym narodem. Głosowania w Kongresie i Senacie to potwierdzają. Waszyngton, niezdolny do przeciwstawienia się temu malutkiemu państewku myśli o stawieniu czoła Rosji i Chinom. Kontynuowanie prowokowania ich jest ewidentnym dowodem demencji. Zamiast inteligencji widzimy arogancję, znak szczególny głupców. Nasza planeta potrzebuje jednak liderów inteligentnych, którzy szanują prawdę i pojmują granice własnej władzy.

Tł. SL

www.paulcraigroberts.org/2017/06/29/washington-war-16-years/

KOMENTARZE

  • Pst! Ruszkiewicz
    – to są stare wiadomości od 76-cio letniego pryka o nazwisku Paul Craig Roberts.
    No i jak to Ameryka ma być „dobra”, kiedy 50% Amerykanów jest w rękach żydo-komunistów obecnie opłacanych z kufrów Sorosa i Clinton Foundation. Opłacone przez nich protesty ($20 osobo-dniówka) zobaczysz też i dzisiaj w TV. ($20 to 750ml Vodka plus 2 gramy białego proszku)

    Ale nie zapeszaj! Trump ropoczął wojnę z żydo-komunizmem odwołując wszystkie umowy Obamy podpisane na rzecz finansowania komunistów kubańskich. Trump rozpoczął też wojnę z żydo-komunistyczną rozgłośnią Communist Network News, CNN.
    Do żydowskiej Ukrainy już dawno obrócił się plecami.
    Zjednoczonej Europie powiedział już podczas swojej pierwszej wizyty: „zajmijcie się teraz sami sobą”. „Zostaliśmy sami” - rozpaczała Merkel.
    Do tego, zdaje się że utopijny kraj NEonowych socjalistów, czyli Korea Północna niebawem zostanie odpalona tak samo jak ich rakiety.
    I poczekaj jeszcze na prywatną rozmowę Trumpa z Putinem w piątek tego tygodnia podczas której Trump dużo dowie się n.t. komunizmu i jak go zwalczać. 50% Amerykanów już protestuje! Pytasz dlaczego?
    Ponieważ wojny Trump'a obracają się przeciwko tym, którzy je wywołali.
  • @Zdzich 10:12:03
    Paul Craig Roberts jest może i 76-cio letnim prykiem, ale dzięki temu od czasów Reagana obserwuje podskórne życie amerykańskiej państwowości.
    Pytanie więc brzmi nie ile ma lat, a co i z jakimi intencjami ujawnia.

    Co do tytułowego pytania "Dlaczego?"
    Wielkie pieniądze zostały wydane i wciąż są wydawane na znalezienie rozwiązania nieuchronnego problemu każdego imperium (nie tylko państwowego). Upadku. Nieuchronnego, ale możliwego do odwlekania.
    Z ujawnionych owoców tych nakładów, najbliżej odpowiedzi na zadane pytanie wydaje się być "Iron Mountain Report".
    Nie widziałem dobrego polskiego opracowania, więc w maksymalnym skrócie: nie pokój, nie religie, nie traktaty, a jedynie przewlekła wojna pozwala utrzymywać supremację. Pocieszające dla nas tu i teraz jest - że w takiej wojnie nie chodzi o to "by złapać króliczka, ale by gonić go".
  • @Zdzich 10:12:03
    "I poczekaj jeszcze na prywatną rozmowę Trumpa z Putinem w piątek tego tygodnia podczas której Trump dużo dowie się n.t. komunizmu i jak go zwalczać."

    Czerwona zaraza nie podda się bez walki.
    Ale oby rozmowa okazała się owocna.

    Ukłony
  • @bjes 11:39:36
    "Pytanie więc brzmi nie ile ma lat, a co i z jakimi intencjami ujawnia."

    A co? Źle ujawnił? ;-)

    Pozdro!
  • @bjes 11:39:36
    „Paul Craig Roberts jest może i 76-cio letnim prykiem, ale dzięki temu od czasów Reagana obserwuje podskórne życie amerykańskiej państwowości. Pytanie więc brzmi nie ile ma lat, a co i z jakimi intencjami ujawnia.”

    1. To samo można powiedzieć o Henry Kissingerze i Brzezinskim.

    2. „Koniec świata” również został zapowiedziany wielokrotnie. Zawsze przez tych, którzy tego końca chcieli. Zobacz co się stało z imperium ZSRR. Komunizm został obalony. To samo teraz czeka USA. I to pomimo, że „Czerwona zaraza nie podda się bez walki” jak napisał Jasiek.
    Jak trzeba, będziemy walczyć!
  • @bjes 11:39:36
    cyt.: "Wielkie pieniądze zostały wydane i wciąż są wydawane na znalezienie rozwiązania nieuchronnego problemu każdego imperium (nie tylko państwowego). Upadku. Nieuchronnego, ale możliwego do odwlekania."

    Ale dyrekcja globusa to przecież nie jakieś jełopy, tylko dysponenci prawdziwej wiedzy zgromadzonej przez minione cywilizacje. I z tego co widać potrafią z niej wyciagać wnioski i robić praktyczny użytek. Imperia upadały, gdyż wszystko podlega cyklom, a główną przyczyną ich upadku była demoralizacja władzy, rozrost biurokracji, jej arogancja i rozbisurmanienie. I każdy z odrobiną oleju w głowie znając te zasady nie będzie czekał na chaotyczny kolaps imperium, a przeprawadzi jego kontrolowany upadek, aby trzymać rękę na pulsie, przenieść w bezpieczne miejsce to co warte jest ocalenia i pokierować tym co ma się wyłonić z tego pozornego chaosu (nie musi to być wojna). Tak upadały: ZSRR i blok wschodni, III Rzesza, a obecnie USA i blok zachodni. Ze spuścizny po upadłych ZSRR i USA już zbudowano w przyspieszonym tempie, niemalże od zera, imperium Chińskie.
  • @Zdzich 10:12:03
    Ja tam nic nie wiem. Tylko przetłumaczyłem...
  • @Nibiru 19:57:46
    To chyba najlepszy komentarz, zgadzam się.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:05:08
    Dziękuję, poczułem się połechtany :-). Pozdrawiam.
  • @Zdzich 19:10:17
    1. Dlatego zaznaczyłem istotność zakresu i intencji. Nie bezkrytycznie, ale uważam iż w odróżnieniu od tych dwóch, to pozytywna postać.
    2. Nie wypowiadam się o nadprzyrodzonym i pozaziemskim, takoż końcu świata. Ale o tych co się wypowiadają i owszem, właśnie mam na tapecie takiego.
    3. Komunizm nie został obalony, a wygaszony od Polski poczynając w ramach testu. Postawiono na jego kulturową postać - a tu Karoń lepszy ode mnie.

    Więc walka trwa.
  • Polski problem to nie Trump
    Zobaczcie ten komentarz:

    https://www.youtube.com/watch?v=zAnGA2N2BBY
  • @Nibiru 19:57:46
    Gdzieś tam koniec jest, ale z naszej mrówczej perspektywy to bez znaczenia.
    Są przemiany, zmiany, przeniesienia, cykle, ale za Pacyfikiem szachrajstwo takie że za wcześnie garniak na pogrzeb szykować, a i cep jeszcze cepa cepem pogoni. Do tego co i raz niespodzianki, ale cudów ni ma.
    Niedocenić błąd i przecenić niedobrze.
    Nie ma dyrekcji globusa niestety. Są samozwańcy. Gdzieś widać żeby wykazali się prawdziwą wiedzą minionych cywilizacji?
  • @Nibiru 20:11:12
    A łechtaj się na zdrowie :)))

    Pozdrówka.
  • @bjes 20:32:23
    Tak z ciekawości pytam. Co Ty uważasz za prawdziwą wiedzą minionych cywilizacji?

    Tuz z Talii
  • @bjes 20:32:23
    - "Gdzieś tam koniec jest, ale z naszej mrówczej perspektywy to bez znaczenia."

    No jakto, przecież te 4 epokowe wydarzenia, o których napisałem odbyły się na naszych oczach.

    - "Są przemiany, zmiany, przeniesienia, cykle, ale za Pacyfikiem szachrajstwo takie że za wcześnie garniak na pogrzeb szykować, a i cep jeszcze cepa cepem pogoni. Do tego co i raz niespodzianki, ale cudów ni ma."

    Szachrajstwo - kleptokracja, idealnie skoordynowana dokonuje się na całym świecie, banki centralne, raje podatkowe, dwa systemy prawne jeden dla pospólstwa, drugi dla elit, prowokacje, jedne propagandowe media dla całej planety, dzielenie i duraczenie ludzi itp. to typowa otoczka tego systemu niewolnictwa.

    - "Nie ma dyrekcji globusa niestety. Są samozwańcy. Gdzieś widać żeby wykazali się prawdziwą wiedzą minionych cywilizacji?"

    Pewnie że samozwańcy, banda cwaniaków działająca na zasadach mafijny
    ch. Niemniej kręcą wszystkim, od wieków przy pomocy pieniędzy, wojen i terroru, przekupstwa, religii, przeinaczania historii, zatajania istotnej wiedzy, kłamania w żywe oczy itd. Czym się bowiem zajmują naprawdę te wszystkie niewybieralne organizacje typu, FED, MFW, BIS, Bilderberg, The Trilateral Commission, Loże, Think Tanki, i tym podobne formacje? Chyba nie organizacją turniejów warcabowych i rozdawaniem używanej odzieży.
  • @wiedzajestwksiążkach 20:59:20
    Tak z grzeczności odpowiadam. Odbiłem pojęcie Nibiru, więc może do Niego... Ja przyznam że termin pojemny i metaforyczny, ale możliwy do ujęcia.
    Może kiedyś...
  • @Nibiru 20:59:45
    Jeśli to o "cztery upadki" chodzi, to zależnie od perspektywy: może być epoka, a może być też i epizod.
    Dopiero z dystansu widać niewidoczne z bliska.
    Czym się zajmują? A skąd mnie to wiedzieć...
    Sam mak z popiołu wysiewam...
    "Follow the money" to dobra metoda.
  • @wiedzajestwksiążkach 20:59:20
    Na Ziemi w ciągu ostatnich 250 tys. lat było już sporo różnych cywilizacji, niektóre nieźle zaawansowane. Po niektórych pozostały atrefakty materialne oraz wiedza spisana czy to formie papirusów, glinianych tabliczek, czy inskrypcji na budowlach. A być może również w postaci innych nośników informacji o których mamy blade pojęcie (arka przymierza), czy nawet nam się nie śniło że istnieją. Faktem jest, że zaawansowane cywilizacje funkcjonowały w oparciu o znajomą nam organizację społeczeństw (system władzy, kapłanów, sądownictwo, ekonomia, technika, szkolnictwo, rzemiosło, wojsko itd.) Dzięki manipulatorskiemu korzystaniu z tej wiedzy przez "dyrekcję globusa" każda następna cywilizacja jest budowana podobnie w oparciu o zniewolenie prostych ludzi a także jest bardziej zaawansowana. W ich interesie było zbieranie tej uniwersalnej wiedzy, zapisywanie na odpornych nośnikach i deponowanie w bezpiecznych miejscach na wypadek kataklizmów. Miliony sumeryjskich tabliczek już zostały odkryte a nieznane ilości oczekują na znalezienie. Mówi się nawet, że jednym, jak nie najważniejszym, powodem inwazji na Irak było zawładnięcie i ukrycie przed ludzkością treści zapisanych na tych nośnikach, gdyż ma pozostać nam nieznana. Temat jest ogromny.
  • @bjes 22:20:14
    Za przeproszeniem, ale kwestionowałeś wiedzę samozwańczych elit.
    Jak widać, moim zdaniem, prawdziwa wiedza jest zapisana. Pismo jest dorobkiem pierwszych cywilizacji i jest konsekwentnie stosowane. Dorobkiem upadłych cywilizacji jest obróbka metali, udomowienie zwierząt, żegluga, kodeksy prawa, system pieniężny etc. Cywilizacje upadały, wiedza, jeżeli była spisana, często przetrwała przekazywana, adoptowana, kontynuowana, choć nie zawsze. Zdarzało się, że była świadomie niszczona, jak stało się np. z kodeksami Majów czy wcześniej z tekstami starożytnych myślicieli w średniowieczu.
    Zastanawia mnie ten temat, gdyż zdaję sobie sprawę, że robi się wiele, aby pewną wiedzę zniszczyć, np. o właściwościach zdrowotnych i leczniczych roślin. Zdaję sobie sprawę, że np. gdzieś tam w tropikalnych lasach Amazonii, Borneo czy Nowej Gwinei, żyją wciąż ludzie, którzy posiadają wartościową wiedzę jeszcze niespisaną.
    Mamy świadectwa, że wcześniejsze cywilizacje dysponowały wiedzą, która zaginęła i nie potrafimy jej odtworzyć. Nie wiemy jak zbudowano piramidy i inne starożytne budowle, jak ludy ameryki wyhodowały kukurydzę, jaki jest skład ognia greckiego, nie potrafimy odczytać inkaskiego pisma kipu, ani odpowiedzieć na wiele pytań, na które kiedyś znano odpowiedzi. Czy część z zaginionej wiedzy jest przed większością ludzkości ukrywana?
    Wiem natomiast, że te samozwańcze elity świata, to ludzie wykształceni, posiadający dostęp do prawie wszystkich publikacji naukowych, opracowań ekspertów i z nieograniczonymi możliwościami do rozwoju.
    Jeżeli stworzono komunistów i nazistów, a później pomożono, aby doszli do władzy, jeżeli wciąż organizuje się kolorowe rewolucje i przekazuje władzę w inne ręce, to jak można twierdzić, że siły tym sterujące nie korzystają z wiedzy minionych cywilizacji? One je wciąż twórczo rozwijają.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 00:41:19
    Współczesnej wiedzy ogarnąć nie idzie, a tu szukaj człeku zaginionej.
    :)
    Nie ma jednej konkretnej władzy nad globusem i nigdy nie będzie ona całkowita. Są kryjące się poza polem widzenia ośrodki wpływu.

    Brzytwa Ockhama jest bezlitosnym narzędziem.

    Ale to co utracone faktycznie fascynuje i to aż do przecenienia.
    Niektóre skarby lepiej żeby poczekały na swój czas, jak zasoby Suwalszczyzny.

    Pozdrawiam wzajemnie.
  • A moze to powie:
    https://www.youtube.com/watch?v=0pQ8Vo-vpMQ
  • @bjes 01:14:18
    "Współczesnej wiedzy ogarnąć nie idzie, a tu szukaj człeku zaginionej."- Dlatego jest pożytek, z samokształcenia i poszukiwania- odkrywania wiedzy.
    O ile więcej więc bogatsi są, we "współczesną wiedzę", ci wszyscy z samozwańczych elit, od zwykłego oglądacza tv? Mają możliwości i zawsze ambicje.

    "Nie ma jednej konkretnej władzy nad globusem i nigdy nie będzie ona całkowita."- Jest za to nieposkromiona ambicja, żądza władzy, pycha, arogancja, brutalność itd. Od zawsze. I zdarzało się wiele razy, że ktoś chciał zawojować cały świat (oczywiście znany ówcześnie). Taki Aleksander Macedoński zwany Wielkim, poczuł się mały, gdy doszedł do granic swojego świata i okazało się, iż dalej jest jeszcze większy świat, a może nawet kilka.
    Aż któregoś razu, ktoś się odważył po prostu popłynąć ku zachodzącemu słońcu. I nowy świat zderzył się ze starym. I się światy mimowolnie połączyły. Tzw. wymiana kolumbiańska, to pierwsze stadium globalizacji. Wtedy to, nieposkromione ego, dowiedziało się, jaki jest świat maksymalny i zapragnęło, jak zawsze, całości. I to właśnie: "Są kryjące się poza polem widzenia ośrodki wpływu".
    Pierwszy, historyczny, globalny ośrodek wpływu, to Londyńskie City, początkowo zwane i znane jako różne Kompanie Handlowe.
    Gdzie dziś jest centrum nieposkromionego ego? Niektórzy twierdzą, że wciąż w tym samym miejscu. Inni dowodzą, że raczej w D.C. w U.S.A. A jeszcze inni, podobno budują nowe City of Capital w Jeruzalem.

    "Brzytwa Ockhama jest bezlitosnym narzędziem."- Przepraszam, ale zapytam. Narzędziem czego? Głupoty? Jak to się ma do pierwszego zdania?
    Nasz zglobalizowany świat jest tak skomplikowanie popieprzony, tak pełen niepochamowanych egoistów, że bardziej prawdopodobne jest inne powiedzenie o brzytwie: że jej się tonący chwyta.

    "Ale to co utracone faktycznie fascynuje..." - Nie mogę być gołosłowny. Polecam dwie pozycje książkowe, warte, zalecane, osobiście uważam, że obowiązkowe dla ludzi, którzy zajmują się geopolityką: Charles C. Mann "1491: Świat przed Kolumbem"; "1493: Świat po Kolumbie".
    Rzadko się zdarza* (sic!), abym spotkał się z pozycją popularno- naukową, która zawierałaby tyle nieznanej mi współczesnej wiedzy. Ponad 90%. Bez ściemy. Moje pojęcie o cywilizacjach Mezoameryki i przed kolumbijskich czasach uważałem za spore (to co było dostępne w j. polskim). Co z tego, że rozróżniałem Olmeków, Tolteków, Moche, Majów, Azteków i Inków, że wiem coś o językach i tzw. szczepach Indian Północnoamerykańskich. Jak Aleksander Macedoński- dotarłem do wiedzy o światach, które okryte były niewiedzą dla wszystkich współczesnych. Światopogląd mi się poszerzył i to tak znacznie, że aż ciężko to opisać. To jakby odkryć prawdziwą Atlantydę. A drugi tom, rozłożył mnie na łopatki, znokautował, powalił na glebę. Choć osobiście uważam, że był to TKO.
    W dziuple! Te książki są tak napakowane wiedzą, że na 600 stron, prawie 200 to aneksy, przypisy, bibliografie, mapy, zdjęcia i inne objaśnienia. I wszystko do sprawdzenia, zgodnie z metodologią naukową, a nie linki do linków. Żadne programy popularno- naukowe w tv się nie umywają. Wiedza opisana w tych książkach odstawia wszystkie BBC, Discovery, Planet, History itp. nie tyle do lamusa, co do utylizacji (broń Panie Boże do recyklingu!).

    ".. i to aż do przecenienia."- Rok "1491" przeczytałem już trzy razy (pierwszy raz wypożyczona z biblioteki), drugą część- "1493"- czytam właśnie po raz drugi. I nie ostatni. Wracam, bo nie jestem wstanie wszystkiego ogarnąć. To obecne pozycje nr. 1 w mojej prywatnej bibliotece.

    P.S. A co do ukrytej wiedzy- niedostępnej dla zwykłych zjadaczy chleba- to: Panie Boże przyjmij podziękowania i pobłogosław autorom- twórcom pdf. i wszystkim zaangażowanym w inicjatywę udostępniania tego wynalazku!!!

    P.S.2. * Inna pozycja książkowa, która mnie zachwyciła, bo wstyd się przyznać (osobiście się poczuwam), że nic wcześniej o tym nie wiedziałem, to: "Wielka wyprawa księcia Racibora. Zdobycie grodu Konungahela przez Słowian w 1136 roku" Artura Szrejtera.
    Polska potęgą morską- przynajmniej na Bałtyku? Nikt mnie o tym nie uczył w szkole, a i poza nią, nikt mi o tym nie wspominał nawet.
    Że Wolin był pod polskim panowaniem, że piraci- chąśnicy z Jomsborga, nie pozwalali łupić pomorskich- słowiańskich wybrzeży, to i owszem, czytało się. Ale żeby panować na Bałtyku, gromić Duńczyków, Norwegów i Szwedów, wcześniejszych wikingów, co to zdobyli Anglię, Normandię, Sycylię i ... (sic!)? Hola, hola. Jak to możliwe? Czyżby wikingowie rekrutowali się głównie z ludów Słowiańskich?

    P.S.3. Czekamy chyba wszyscy na kolejne dzieło polskiego historyka, na miarę choćby Karola Szajnochy, bądź Pawła Jasienicy (L.L.B.), który by opisał, tak jak Charles C. Mann, interdyscyplinarnie, wszystkie ostatnie osiągnięcia naukowe dotyczące historii ziem polskich. Jest o czym pisać i mamy olbrzymie pole do wysuwania wniosków, odkrywania prawdy i tworzenia, bądź odtwarzania wiedzy. Czy ktoś się odważy?

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 00:20:25
    Ło Matko! Na Neonie większość wpisów jest krótsza od tego komentarza!

    No, szacun. Ale do wszystkiego się nie odniosę, forma (medium) nie stosowne.

    City nie było pierwsze. Jego potęgę zbudowano na części pieniędzy
    weneckich/włoskich (część skierowała się do Hiszpanii i Portugalii), wcześniej część pieniędzy weneckich/włoskich nakręciła wzrost potęgi Jagiellonów. A celem była we wszystkich tych przypadkach droga do chińskiego sezamu. Więc żądza zysku, ale fakt: to forma ego. Skąd wzięły się pieniądze weneckie/włoskie? :)

    Brzytwa Ockhama jest dobra, oddziela łamańce intelektualne od prawd które z natury są proste, rozwiązań które są optymalne, wyjaśnień które nie są naciągane i temu podobne. Wymusza elegancję i funkcjonalność myślenia. Oddziela wiarygodne od nieprawdopodobnego. I pozwala odrzucić bzdury. Ja ją chwalę.

    Ja raczej bliżej chaty patrzę, w swoim kręgu kulturowym. Świat prekolumbijski to dla mnie raczej odrębne zagadki niż zagadkowa całość. Al tarasy obronne od "schodów gigantów" potrafię odróżnić. :)

    Książki trzeba porównywać (zawartość) i prawdę weryfikować interdyscyplinarne (holistycznie). Rzeczywistość jest wielowarstwowa/wielowektorowa, a płaskie są tylko uproszczenia.

    Dlaczego po okresie wędrówki Gotów, gdy przyszedł czas wędrówek wikingu - udali się na zachód, udali się na wschód, a odpuścili sobie najkrótszą drogę do Bizancjum (Wisłą, Sanem, Dniestrem)? Od Gotów MUSIELI o niej wiedzieć :)
    Na Islandii archeologowie ustalili że około 1/3 kolonizatorów mieszkało w
    półziemiankach, których wikingowie nie używali, były typowe dla Słowian :)

    Jest niewykluczona (choć nie najpopularniejsza) wersja, że opisywane przez Egipcjan "ludy morza" z których wyodrębnili się Fenicjanie, były prasłowiańskie. Ich łodzie to wypisz wymaluj "bajdarki". Ich bogiem był Dago, z odpisów (bo nie ma oryginału ) przypisuje się Mieszkowi iż podpisał się jako "Dagome iudex"... strach to ciągnąć, bo brzytwa Ockhama aż drży by coś pochlastać :)

    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej