Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
379 postów 13015 komentarzy

SpiritoLibero

Jarek Ruszkiewicz SL - "Najpierw Cię ignorują, potem się z Ciebie śmieją, potem z Tobą walczą - i wtedy wygrywasz" Gandhi

Francuski POPiS dostał po nosie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ciekawe rzeczy zdarzyły się nad Sekwaną w ubiegłą niedzielę.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich żaden kandydat reprezentujący mainstreamowe partie nie przeszedł do drugiej tury. Przeszła natomiast, co było do przewidzenia, Marine Le Pen, przedstawicielka "skrajnej prawicy", jak to za każdym razem się podkreśla. Inne partie mają swoje nazwy i basta jednak w przypadku ugrupowań niewygodnych dla Ustawiaczy Świata zawsze dodaje się jakiś epitet - "skrajny", "nacjonalistyczny" czy "prorosyjski" jakby komuś zależało na stygmatyzowaniu i ostrzeganiu głupiego motłochu, że oto mają do czynienia z czymś odrażającym, brudnym i złym. Tak jest też w przypadku partii Le Pen.

 

Zwycięzcą pierwszej tury został Emmanuel Macron, królik z kapelusza Rotszyldów (coś na kształt Petru), bliski współpracownik skompromitowanego Hollanda, czyli bankster o odchyleniach lewicowych. Formalnie nie stoi za nim żadna partia ale już uzyskał werbalne poparcie przegranych kandydatów, którzy starają się przerzucić swoje głosy poparcia dla Macrona. Sprawa jest prosta - wszystkie ręce na pokład byle tylko Le Pen nie wygrała. Wypowiedzi różnej maści "ekspertów" nie pozostawiają złudzeń, Front Narodowy ma od dziś przeciw sobie "Front Banksterów".

Le Pen pewnie przegra bo nie dysponuje takimi armatami jak Ustawiacze Świata ale nie wszystko jednak jest definitywnie przesądzone. Kampania przed drugą turą wyborów będzie kampanią negatywną obliczoną na zniechęcenie wyborców do danego kandydata. Nie wiadomo co bardziej będzie przeszkadzać Francuzom - czy rzekoma podległość Le Pen Putinowi czy prawdziwa i udowodniona podległość Macrona wobec żydowskiej finansjery.

Moim zdaniem na tej płaszczyźnie rozegra się główna batalia. Dojdą do tego znane już z kampani prezydenckiej w USA brudne chwyty medialne i możemy się np. dowiedzieć, że Pani Le Pen sypia z własnym pieskiem. Brudne ściekomedia udowodniły już, że nie takie rzeczy potrafią wymyślić. Już w dzień po wyborach dało się zauważyć w polskojęzycznych ściekomediach, że wajchowy przestawił wajchę na pozycję "Macron". Tak więc POPiS w wydaniu francuskim został upokorzony.

 

Marzy mi się taka sytuacja w Polsce ale my jeszcze do tego wariantu nie dorośliśmy i nic nie wskazuje na to, że szybko doszlusujemy do Francuzów. Osobiście nie darzę Francji i Francuzów przesadną sympatią ale wczoraj mi zaimponowali. Tylko społeczeństwo obywatelskie, zaangażowane w sprawy swojego kraju jest w stanie zapewnić ponad 80% frekwencję przy urnach. Gdyby u nas tak było to nie mielibyśmy być może POPiSu, który niszczy już teraz te marne resztki, które zostały do zniszczenia wpychając nas bezczelnie w łapska NWO. I jeszcze wmawiają nam bezczelnie, że to dla naszego dobra.

KOMENTARZE

  • Hmm...
    ...coś tak łazi po mnie, że ten francuski Petru jednak zostanie przepchnięty przez "światowych demonkratów"...

    Le Pen dodała by wyrazistych przypraw do tego rozmemłanego, jewrejskiego, lewackiego sosu...byłoby na pewno dużo ciekawiej...
  • @trybeus 14:37:54
    Z dwojga złego też wolałbym Le Pen, przynajmniej byłaby szansa, że ten jewropejski kołchoz w końcu pierdyknie.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 14:59:53
    he he he he:))))))))))

    U prezesa totalna opozycja:)) Schetyna, Petru, Kukiz i Liroy:))))

    https://www.youtube.com/watch?v=xJzVQvUS1ns

    to chyba najlepszy odcinek:)))
  • Nie mam złudzeń, tu przypadków niet;
    Le Penis like Trump.
  • Globalne ocipienie;
    Historia świata to generalnie historia podboju gojów przez gnojów; i z tej perspektywy oceniałbym wszelkie procesy inscenizowane, bądź czasem sprowokowane na spontaniczne, zachodzące na naszej planecie. Wtedy wszystko zaczyna układać się w pewną całość.
  • @ogolnie to jestem za a nawet przeciw
    "my jeszcze do tego wariantu nie dorośliśmy i nic nie wskazuje na to, że szybko doszlusujemy do Francuzów. "

    Kolejny Autor z kompleksami wobec Zachodu.
    Porównywać należy rzeczy porównywalne. Francja to jakiś kraj mało ważny. Polska leży w newralgicznym punkcie Azja-Europa.

    Ciekawe jak by wyglądały wybory we Francji gdyby Francja wcześniej przez 60 lat była okupowana przez ZSRR, potem wszystkie media francuskie były przejęte przez kapitał niemiecki itd. a ludzie żyli za 50% pensji europejskiej?

    "Tylko społeczeństwo obywatelskie, zaangażowane w sprawy swojego kraju jest w stanie zapewnić ponad 80% frekwencję przy urnach."

    Tylko tępe społeczeństwo głosuje na tego kogo im podetkną. Tak jak Francuzi w tym przypadku.

    Nawet Polacy którzy nie idą do wyborów (coś ze 40%) wykazują się większą mądrością. Oni przynajmniej czują pismo nosem a nie dają się ogłupiać jak Francuzi. Ale jak kogoś rajcują liczby to tego nie dostrzeże.

    " Gdyby u nas tak było to nie mielibyśmy być może POPiSu, który niszczy już teraz te marne resztki, które zostały do zniszczenia wpychając nas bezczelnie w łapska NWO."

    Polska i Francja to dwa różne kraje. Przy czym Francja jest 100 lat za Nami. Nie wyciągajmy wniosków przedwcześnie i nie róbmy bezsensownych podobieństw (analogii)
  • @kowalskijan584 20:30:19
    //Kolejny Autor z kompleksami wobec Zachodu.//

    Kolejny Komentator, który przyszedł mi obsikać nogawki.

    Tak dla jasności - pierwszy i ostatni raz uczestniczyłem w wyborach w 1985, tylko dlatego, że musiałem. Potem nie było na kogo głosować. Aż do dziś. Francuzi mają jednak jakąś alternatywę.
  • @kowalskijan584 20:30:19
    Brawo!
    Jeden, który widzi dalej niż jedno pokolenie.

    To niesamowite jak ogromne zmiany zachodzą na świecie i to na naszych oczach. "Obyś żył w ciekawych czasach"- te życzenie jest aż nadto wymowne.

    Francja dziesięć lat temu, którą miałem okazję ostatni raz widzieć naocznie, to już nie ta Francja co dziś. 10 lat, pół pokolenia?
    Niemcy znam dłużej i wciąż tam bywam. Tu różnice są jeszcze bardziej wyraźne. Może dlatego, że więcej przebywam, widzę i co za tym idzie zaobserwuję.

    Tak naprawdę, to na naszych oczach, rządzący przekraczają kolejną granicę. Społeczeństwo im nie wierzy? Wymieńmy społeczeństwo.

    I kto za dwa pokolenia będzie mówił, że to Niemcy, a nie naziści, aryjczycy rozpętali wojnę i holokaust? Wszak Niemcy będą w większości multi-kulti i nikt nie odważy się wspominać o prawdziwej przeszłości.

    U nas w Polsce też to się dzieje. Nie bierzemy nachodźców z zachodu, to przychodzą ze wschodu. Oficjalnie 700 tys. zatrudnionych Ukraińców. A "przemysłowcy polscy" ostatnio lobbowali, aby ściągnąć 5 mln.

    Jeżeli ktoś myśli, że Polska to łakomy kąsek dla globalistów i wszelkiej maści NWO, to niech zauważy, że Ukraina to już wielka pajda chleba.
    A Rosja, to taki kęs, że niejeden się udławił.

    I tylko jedno mam pytanie: O co tak naprawdę warto walczyć?

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 22:06:31""""I tylko jedno mam pytanie: O co tak naprawdę warto walczyć?"""
    I to jest pytanie za ... 100 punktów.

    Mam wrażenie , że ludzie w kategoriach "państwowych" tak naprawdę nie walczą o coś...
    Oni są zwyczajnie kupowani przez rządy do jakieś >roboty".
    Np. zabijania , fałszowania, okradania, deprawowania...

    JEŻELI TO JEST WALKA O COŚ , TO ... CH...J, D...PA, KAMIENI KUPA.
    Nie zawężając do RP...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:26:41
    //Francuzi mają jednak jakąś alternatywę.//

    Miedzy lewa a prawa reka globalistow, tak jak bylo w przypadku hilary i trumpa.
    Tam wynik byl z gory przesadzony, i tak jest w przypadku francji.
    Zawsze tak jest.

    Tylko ludzie sie potem dziwia dlaczego zawsze zostaja oszukani.
  • @eonmark 10:59:55
    Marine Le Pen jest jakąś alternatywą dla Francuzów. Polacy nawet takiej nie mają.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:42:02
    //Marine Le Pen jest jakąś alternatywą dla Francuzów.//

    Oczywiscie ze jest.
    Globalisci zawsze daja alternatywy...i zawsze realizuja swoje zamierzenia.
    Teraz jest odwrot na izolacjonizm, strach przed obcymi, wzrost gospodarczy kosztem 'wartosci'.
    I ludzie sie ciesza...do konca swoimi wyborami podcinajac galaz na ktorej siedza.
    I nie ma w tym nic dziwnego ze w koncu upadniemy tylko z jednej strony zal a z drugiej smiac sie chce czy plakac smiechem, jak ludzie mysla ze ratuja pokoj j stabilizacje...
    Jest dokladnie odwrotnie.
    Gigant trump jeszcze niedawno rzewnie oskarzal bagno ktore mial osuszyc ze z ameryki zrobilo gangstera ktory lata po swiecie i jatrzy konflikty...
    : )))
    Pare miesiecy, i nato okazuje sie dobre, na syria puszcza rakiety, w afganistanie matke wszystkich bomb, teraz naradza sie co z korea...a to dopiero poczatek...w koncu pieniedzy na mur tez nie bedzie, a hilary w miedzyczasie krzyz zaslugi pewnie dostanie o trumpka co z bilem mieli swietne imprezy z gosciem od lolita express.
    I smieja sie gdyby mieli czas na takie pierdoly jak podekscytowani obserwatorzy z alternatywnych portali, z wszystkoch tych przykladow ludzkiej naiwnosci i wiary w ich obietnice.
    Brexit, farrage, lepen, macron...nie ma znaczenia, wszystkonjest ustawione a kierunek jeden.
  • Mainstream wygrał wybory
    Nie ma znaczenia, czy do drugiej tury dotarł kandydat socjalistów, czy konserwatystów, bo ten rzekomo niezależny, to ta sama mafia, jak u nas Petru czy Kijowski.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej