Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
383 posty 13167 komentarzy

SpiritoLibero

Jarek Ruszkiewicz SL - "Najpierw Cię ignorują, potem się z Ciebie śmieją, potem z Tobą walczą - i wtedy wygrywasz" Gandhi

AAA. Admini potrzebni od zaraz!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To jest oczywiście kpina z ogłoszeń prasowych ale nie tak do końca.

Może najpierw trochę historii.
 

Gdy pod koniec czerwca, dwa lata temu podjąłem się misji podniesienia z całkowitego upadku portalu nowyekran.pl mieliśmy ok. 6-7 tyś sesji dziennie. Sesja to jedno wejście z jednego IP.
Ze starej redakcji zostało kilka osób, dwie pary adminów i kolega Mnich Zarazy, który został mianowany Rednaczem. Po scysji z Oparą, wywołaną kontestowaniem naszych działań, trzasnął drzwiami i odszedł. Nota bene super facet, współpracowało nam się świetnie i przyjaźnimy się do dziś.
Opara stwierdził, że sam będzie zarządzał ale czterem adminom nie będzie płacił. Zostali ci wybrani przeze mnie. To wszystko opisuję w ogromnym skrócie bo nie jest to tematem notki.

 

Na placu boju zostałem ja i pomagała mi Admin1, młodziutka dziewczyna z jednej pary, dziennikarka, niezwykle kompetentna.
Jakoś w parę miesięcy udało nam się podciągnąć statystyki do ok. 17 -18 tyś sesji dziennie gdy w marcu 2014 Opara wpadł na pomysł zatrudnienia (za pieniądze, bo ani ja ani koleżanka Admin1 nie braliśmy jednej złotówki) Pani Redaktor z "papierami".
Efekt był taki, że ręczne sterowanie Pani Redaktor "z papierami" przez niecałe dwa miesiące kosztowało portal ok. 30% spadku. Gdy jej to wyłożyłem czarno na białym to sama odeszła.

Potem wrócilismy do starych metod, Admin1 i ja i prawie do końca roku 2014 podbiliśmy statystyki do ok. 20 tyś unikalnych sesji dziennie. Zaczęło się robić już poważnie i nie dawaliśmy rady.

Poprosiłem koleżankę Astrę, jedną z najlepszych blogerek w polskim necie, o pomoc w administrowaniu i w krótkim czasie osiagnęlismy 25 - 29 tyś. sesji dziennie co dawało ok. 1,5 mln odsłon na miesiąc.

Potem jednak Opara miał następny cudowny pomysł i oddał portal w ręce "młodych wilczków". To już większość chyba pamięta i jak to się skończyło...
I to znowu był marzec...
Jedyną dobrą (więcej - świetną!) decyzją personalną Opary jest nasz Marx8888, który zajął się unowocześnieniem portalu od strony technicznej i pomocą w administrowaniu portalu.
Ja nie mam takiej wiedzy informatycznej jak on.
I tu ciekawostka - udoskonalenia, które wprowadził Marx8888 we współpracy z naszym informatykiem Piotrkiem to On sam sfinansował...

 

Nie jest prawdą, że nasz portal utrzymuje Opara.
Jak tylko padł nowyekran.pl to całość wpływów z reklam została przekierowana na spółkę kontrolowaną przez Oparę a pieniądze zostały wyśledzone przez komornika, który zaspokajał zobowiązania nowyekranSA wobec pracowników , którzy mieli umowę o pracę. ZUS i US.
Inna sprawa, że Opara płacił od 2500 do 4000 na miesiąc różnym "publicystom" (Korwin, Zawisza, Michalkiewicz, Winnicki, Szeremietiew i paru innym) za nic. To co my robimy z potrzeby serca i za darmo to inni robili za kasę.
W kazdym razie wpływy z reklam zaspokajają z dużym marginesem utrzymanie portalu.


Teraz znowu mamy kryzys. Kryzys wydajności administracji. Coraz więcej piszących i komentujących, co widać gołym okiem.
Po prostu nie dajemy już rady bo każdy z nas ma oprócz portalu swoje sprawy zawodowe i rodziny. NEon to dla nas pasja i praca pro publico bono. Tak jak w przypadku wszystkich (no prawie...) piszących i komentujących.

Składałem już propozycje kilku dobrym blogerom ale każdy tłumaczy się brakiem czasu.
Hmm... Do krytyki portalu a czasami krytykanctwa jest wielu chętnych. Do wspólnego pociągnięcia wózka już mniej.

Oczywiście muszę oddać honor blogerom prowadzącym cykliczne, właściwie codzienne blogi - Interesariusz, Zygmunt Białas, Bogusław Jeznach, Nathanel, Trojanka (jako główna pomocnica Z.Białasa) i pewnie paru innych.
Szczególne podziękowania dla kolegi Repsola, który choć bezpośrednio nie administruje ale dba o porządek.

Ale to nie likwiduje problemu codziennej administracji strony głównej portalu.

Tu nie ma pieniędzy, nikt nas nie sponsoruje. Rubelków, szekli czy innych walut niet!
Portal NEon24.pl nie ma żadnych tajemnic, każdy admin ma dostęp do wszystkich paneli administracyjnych. Tak jak mamy niczym nie skrępowaną formułę publikowania i komentowania tak samo administracja nie jest tajemnicą.

I to jest nasza siła, bo jesteśmy prawdziwie obywatelskim forum wymiany myśli.
 

Oczekuję na chętnych, którzy pomogliby w tym dziele.

Proszę o zgłoszenia na PW
 

Jarek Ruszkiewicz SL

KOMENTARZE

  • ZGŁASZAM SIĘ NA OCHOTNIKA
    [i tu usmiechnął się szelmowsko, po endecku]
    [wyobraził sobie jak Rerak i Nathanel robią "fajt!" przed monitorem]
    [a dobrze im tak, niech cierpią na samą myśl - pomyślał]
  • Panie Eugeniuszu Michale Doktorze Sendecki,
    Właśnie próbuję dopisać ważną wiadomość do tej notki ale wie Pan jak funkcjonuje internet, zwłaszcza mój...

    Ale tuszę Panie Doktorze kochany, że mi się w końcu uda...

    Ja tak Pana średnio/ciepło/a czasami wysoko lubię ale nikomu nie pozwolę ubliżać Panu i rzucać kalumniami.
    Polemika musi być rzeczowa a i Pan Panie Eugeniuszu Michale Sendecki Doktorze musi stanąć na wysokości zadania....

    Ja bronię zawsze wolności przekazu a nigdy emitenta. I Pan o tym doskonale wie...
  • Strona główna winna być układana automatycznie
    na podstawie polityki uwzględniającej przeszłe osiągnięcia autorów i bieżące zachowania czytelników.

    Jedynym elementem do administrowania na SG winna być górna zajawka, jako jedyny element "ręcznego" promowania, tylko,

    na ........, od dawna proszę, aby ją technicznie poprawić.

    Jest tak wkurzająca, że ja prawie nigdy nie czytam notek, dopóki tkwią w tej grze zręcznościowej. Z tego powodu protestowałem przeciwko takiemu promowaniu moich notek. Mi wystarczy, że nie są w piwnicy.

    Może Marx8888 jest świetny, i ma prorocze poglądy na temat funkcjonowania witryny. Może jest tak bardzo zainteresowany witryną, że aż z własnej kieszeni, zamiast z kieszeni Opary, finansuje jej techniczny rozwój. Ja jednak tego nie widzę. Dla mnie jest to zubożona wersja pierwotna.

    Pytanie: kto technicznie utrzymuje witrynę i od kogo zależy jej likwidacja?

    Dawno proponowałem, aby wynagradzać autorów - autorów notek, ale też autorów pomysłów racjonalizatorskich. Niekoniecznie kasą. Po pierwsze uznaniem ich praw autorskich, po drugie gwarancją większego wpływu na losy i funkcjonowanie witryny. I Łazarz, i Opara, przyjęli postawą obrazu, do którego tylko się gada. A przecież w modelu gospodarczym witryny wprowadzono element współwłasności w postaci akcji dla autorów (niestety, tylko autorów notek).

    Po latach różnych darowizn, ba akcji w pocie czoła, jak np. czas w nagłówku uwagi (prymitywny element pozwalający czytelnikowi kojarzyć wątki), stwierdziłem, że koniec z darowiznami pomysłów. Nie ma sensu obdarowywać kogoś, kto tego, i samych pomysłów nie docenia, a jeśli już coś przejmie, to zawłaszcza.

    Nikander coś proponuje w kierunku własności pracowniczej. Tu moglibyśmy mieć własność autorską. Autor proponował kiedyś spółdzielnię (chociaż statutu nigdy mi nie przesłał). Wszystko to jest całkiem niezrozumiałe - tj. mgła, która zakrywa podstawowe fakty.

    Ten apel nie ma sensu, jeśli autor dalej będzie grać z zamkniętą przyłbicą.

    Zapewne ktoś się zgłosi, ale na szerszy odzew nie ma co liczyć. Aby w czymś uczestniczyć, trzeba mieć poczucie, że się rzeczywiście uczestniczy, a nie jest się tyko wykorzystywanym naiwniakiem.
  • Witam i pozdrawiam
    Na razie nie mam zbyt wiele czasu ale... myślę by tu częściej zaglądać i trochę pogadać bo są ciekawe dyskusje.

    Pozdrawiam
  • @SL
    "W każdym razie wpływy z reklam zaspokajają z dużym marginesem utrzymanie portalu."

    Proszę o rozwinięcie tego zdania. Bo na razie - jak wnioskuję - jest to jedynie samowystarczalność techniczna, tj. starcza jedynie na opłatę za serwer i koszty techniczne, a cały projekt bazuje na nieodpłatnym zaangażowaniu kilku ideowo nastawionych blogerów.

    Dalsze etapy rozwoju portalu:

    1. Merytoryczna redakcja
    2. Transparentność i kolegialność w zarządzania finansami
    3. Szersza partycypacja kapitałowa (akcjonariat)
    4. Uzyskiwanie wpływu na rzeczywistość poprzez coraz większy prestiż, a co za tym idzie, coraz większą popularność.

    Omówię to poniżej:

    Punktem wyjścia (punkt ZERO) była niezależność finansowa (gwarancja osoby inwestora).

    Owszem, gwarancją jego szybkiego rozwoju w pierwszej fazie była osoba właściciela, który wyposażył go w gotówkę, zatrudnił redakcję i dzięki temu umożliwił najlepszy start w historii polskiego netu i zasługi pana Opary są tutaj niekwestionowane.

    Ale to nie wystarczyło, by NE - Neon dłużej utrzymał się na rynku medialnym. Brakło albo jasnej wizji, albo finansów, albo jednego i drugiego. Kłótnia co do własności domeny też miała b. istotny wpływ na spadek poparcia, poza tym wylanie mnóstwa kasy na prawicowców, którzy działali i pisali tu dopóty, dopóki lała się kasa, to działanie absolutnie kontrproduktywne.

    Mimo podziałów udało się jednak stworzyć zalążek pod rozwój portalu. Teraz czas na dalsze działania.

    1. Merytoryczna i opłacana redakcja, choćby jednosobowa, to warunek "sine-qua-non".

    Żadna klinika chirurgiczna nie pociągnie bez osób, które są tzw. autorytetami chirurgicznymi. Żaden zespół muzyczny nie pociągnie bez lidera. Oczywiście można próbować prestige budować oddolnie, latami. Ale można spróbować też przyciągnąć takich. Często mogą to być nawet postacie kontrowersyjne, byle były rozpoznawalne i merytorycznie kompetentne. A ich zatrudnienie może być na jasno sprecyzowanych warunkach, albo np. na pewien czas. Oczywiście decydujące są tutaj kwalifikacje i dorobek, a nie tzw. "sława w środowisku". Bo to nie zawsze idzie w parze. Przy czym owa "sława" także niejako przenosi się na portal, więc nie można tego kwestionować. Jednego jestem pewien: Neon musi mieć twarz. Musi mieć medialnego Rednacza, jeśli chce dalej się rozwijać. Może on podlegać organowi kolegialnemu, ale musi na zewnątrz firmować sobą cały portal. Musi dawać mu rozpoznawalność.

    2. Drugim warunkiem jego rozwoju jest jego pełna transparentność finansowa oraz stworzenie zaangażowanego oddolnego organu kolegialnego (posiadającego uprawnienia do decydowania o finansach portalu).

    Jeżeli o finansach portalu jednoosobowo i władczo decyduje inwestor (p. Opara) i nie zamierza on z tego uprawnienia rezygnować (święte uprawnienie każdego właściciela), blogerzy też powinni to wiedzieć. Wówczas rola takiej ew. Rady Blogerskiej jest czysto pozafinansowa. Wówczas od postawy inwestora zależy, czy ograniczy swą działalność jedynie do sfery finansowej, czy też będzie chciał działać merytorycznie (politycznie). Jeżeli ktoś z blogerów zamierza ideowo (nieodpłatnie) angażować się w to, na czym zależy panu Oparze, to nie można mu przecież tego zabronić. O ile mi wiadomo, do pewnego czasu tak było w NE. Jak jest teraz na Neonie, tego nie wiem. Przypuszczam, że również p. Opara musi sobie odpowiedzieć na pytanie, na czym mu zależy: na wejściu w politykę, czy na czerpaniu zysków? Bo to nie zawsze jest tożsame, a najczęściej właśnie nie jest. A próba zabicia dwóch much jednym uderzeniem (zaistnienie w polityce na bazie zdobytej popularności oraz czerpanie zysków) to w polskich realiach próba jechania równocześnie na dwóch wierzchowcach, które biegną w przeciwnych kierunkach).

    3. Trzecim warunkiem jest konsekwentne oddzielenie uprawnień finansowych (np. prawo do zysku z dywidendy za akcje lub za inną formę partycypacji kapitałowej) od uprawnień merytorycznych (określanie bieżącej linii programowej, polityki banowania / niebanowania, wyboru tematyki, realizowanie zasad ew. cenzury (nie oszukujmy się, żaden szanujący się portal nie będzie chciał wszystko-negującym-frustratom, jacy w polskim społeczeństwie w porównaniu z innymi demokracjami są nadreprezentowani, fundować na swych łamach miejsca-ścieku, który będzie miał zaspokajać niespełnioną potrzebę znalezienia ujścia dla ich frustracji i dlatego cenzura jest potrzebna, choćby obyczajowa czy też na podstawowym poziomie merytoryczna (dla mnie niezbędne jest stopniowe eliminowanie tępego bezmyślnego i pozamerytorycznego etykietyzowania: ten to rusofob, ten to Żyd, ten to germanofil, jakiego na Neonie wciąż dużo).

    Na S24 cenzura ma formę dość radykalną (ukrywanie treści). Osobiście uważam, że w ten sposób tamten portal stracił na wartości merytorycznej, ale zyskał na popularności.

    Cenzura powinna mieć nieco inną formę.

    Notki ewidentnie banowane (np. z uwagi na poziom wulgaryzmu) nie powinny być "uniewidaczniane", lecz kierowane do jednego konkretnego miejsca, np. do Hydeparku. Natomiast co do komentarzy - tutaj nie powinno być żadnej cenzury i każdy właściciel bloga powinien tym administrować we własnym zakresie. Jeśli chce mieć u siebie ściek, nie można mu w jego wolę ingerować.

    Bo notka mówi w pierwszej kolejności o jej autorze, a w drugiej portalu.

    Natomiast komentarz pod notką mówi wprawdzie także o portalu (ale bardzo pośrednio), a przede wszystkim o jego autorze i o autorze bloga.

    Bez podniesienia poziomu merytorycznego nie dojdzie do rozwoju i wskoczenia na wyższy poziom bytu medialnego.

    Ktoś zapyta: dlaczego inwestor ma być pozbawiony wpływu na portal? Ależ skąd!

    Inwestor powinien jednak głosować tylko w jeden sposób: swoim kapitałem. Jeśli mu się podoba, inwestuje więcej. Jeśli mu się nie podoba, wycofuje swoje zaangażowanie. Potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której dany byt prawny (redakcja) egzystuje przez pewien czas po kosztach, nawet wbrew woli inwestorów, jeśli w coś święcie wierzy. Jeśli jest kadencyjna i nieodwoływalna przez określony czas, to jest to możliwe. I potrafię także wyobrazić sobie taką sytuację, w której zaangażowanie w konkretna sprawę po pewnym czasie przynosi owoce w postaci wzrostu zaufania inwestorów.

    Postulatem, z którego rozliczana jest redakcja przez właściciela tudzież ew. akcjonariuszy (przy większym rozwoju portalu nie wyobrażam sobie innej formy rozwoju, niż sprawdzony na całym świecie akcjonariat, oczywiście najlepszą formą jest powszechny akcjonariat właścicielsko-pracowniczo-blogerski, z możliwie dużym udziałem akcjonariatu rozproszonego, wynoszącego >50%), powinna być popularność portalu, a nie taka czy inna polityka programowa redakcji. To oczywiste, że nikt nie będzie chciał inwestować w coś, co jest niepopularne i nie rokuje. Z kolei idea w tym wyścigu na długą metę zawsze wygra z doraźną pogonią za popularnością. Tylko że "na dłuższą metę"…. nie od razu.

    SL, jak nikt inny, zdaje się to rozumieć doskonale...

    Poza tym bardzo często jest tak, że ci, którzy mają finanse dla rozwoju danej spółki i chcą z tego czerpać zyski (święte prawo każdego inwestora), nie mają najmniejszego merytorycznego pojęcia wyborze linii politycznej... o zaangażowaniu polityczno-programowym, o oddolnym budowaniu społeczności.

    Stworzenie podmiotu, który w swym statucie miałby napisane, że inwestorzy finansowi nie mają absolutnie żadnego wpływu na bieżącą politykę redakcji, oraz stworzenie gwarancji dla redakcji (np. kadencyjność i nieusuwalność), że będzie ona rozliczana głównie z popularności, byłoby novum na skalę polskiego rynku medialnego, wysługującego się dotychczas temu, kto dane medium finansuje.

    Czym powinien być organ kolegialny?

    - powinien mieć charakter oddolnie wybieranej Rady Blogerów (Rada Blogerów to powinno być coś a'la "rada parafialna" jak w skandynawskich państwach luterańskich, a RedNacz - pierwszy z szeregu bloger-pastor, wyeksponowany, medialny, aktywny i przede wszystkim cieszący się autorytetem blogerów, a przy tym sensownie opłacany, jak za czasów Tomka Parola, powinien odpowiadać przed RB, a nie stać na jej czele. Rednacz taki nie może być kimś a'la katolicki proboszcz, trzymający łapę na wszystkim i o niczym, co parafialne, nikomu nic nie mówiący słowa. Anonimowość nie spowoduje zbudowania społeczności wokół Neonu, podobnie jak nie zbudowała zwartości wokół polskiego Kościoła Katolickiego po 1989 r., lecz - wprost przeciwnie - spowodowała odpływ wiernych).

    Tylko tak stworzyć można oddolną społeczność obywatelską. Zwłaszcza jeśli finansów niewiele i chce się przyciągnąć nowych inwestorów i reklamodawców. A bez tego portalu rozwinąć się nie uda.
  • @
    Osobiście - jeśliby finansów starczało - to radziłbym taki oto bardzo odważny, ale rokujący sukces krok:

    Zatrudnić Kamila Durczoka.

    Na stałe, na krótki okres, dając mu opcję długoterminowego zatrudnienia, jeśli dojdzie do skokowego wzrostu popularności i jeśli wzrost ten zostanie choć w części utrzymany. Czyli ma sobie sam wypracować etat na bazie tego, co Neon mu oferuje (czyli całą bazę).

    Oczywiście nie mam najmniejszego pojęcia, czy ktoś taki, jak Durczok, byłby zainteresowany Neonem24.

    Ale spróbować można. Bo akurat jemu kwalifikacji merytorycznych odmówić trudno. A nad moralnymi popracować można.
  • @maharaja 12:34:56
    a jeśli nie ma na tyle przychodów, by zatrudnić liczące się, a niechby i kontrowersyjne nazwiska (np. Durczok), to trzeba wyłożyć kasę na zwykłego (w miarę inteligentnego) admina, który oddolnie będzie "kształtował" wizerunek strony głównej.

    Chodzi o admina, który ma, po pierwsze, wyczucie tego, co:

    a) merytorycznie dobre
    b) medialnie nośne
    c) dla Neon-u prorozwojowe.

    Jeśli na kogoś takiego nie poskąpi się nieco forsy, popularność w kwartał wzrośnie o połowę. Bo wciąż na głównej stronie nE wiele chłamu, który powoduje, że Neon postrzegany jest przez zwykłego, potencjalnego długoletniego czytelnika, jako ekstrema, wskutek czego nadal kupuje on Wyborczą.
  • @maharaja 12:59:39
    //Zatrudnić Kamila Durczoka.//

    A może jeszcze Irenę dziedzic i Piotrusia Kraśkę?

    :)))))))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:07:01
    Wiek nie może być żadnym kryterium przy wyborze.... to po pierwsze. Nie krytykujmy 90-latków za ich wiek, wszak każdemu wolno kochać...

    Pani Irena Dziedzic pobiera emeryturę, o ile mi wiadomo, i ma nieco mniejszą motywację na zarobkowanie.

    Kraśko ma etat.

    Durczoka zapodałem wprawdzie jako przykład, ale ma on niesamowitą motywację, by się odegrać na swoim środowisku, a przy tym bardzo mocno potrzebuje kasy, jak wróble ćwierkają, więc żadnym zajęciem nie wzgardzi, bo to syn Górnego Śląska, żadnej pracy się nie boi.

    A kontrowersyjność to także kapitał. A to facet z jajami.

    Oczywiście głównym potencjałem takiej osoby jest jej rozpoznawalność, a nie to, co ma ona merytorycznego do zaoferowania Neonowi, bo oczywiste jest, że Durczok na mediach elektronicznych zna się tak, jak Agnieszka Radwańska na tenisie stołowym. Ale że polski czytelnik nie odróżnia telemediów od mediów elektronicznych, więc nośność nazwiska można wykorzystać.

    Oczywiście kompetencje merytoryczne w zakresie administrowania stroną główną nadal powinien mieć ten, kto jak ten wół, nieodpłatnie, forsuje mozolny rozwój portalu, czyli SL ... Kolega Ruszkiewicz najlepiej będzie wiedział, jak skokowy wzrost poparcia, wynikający z zatrudnienia znanych osób, przekuć na finansowy sukces portalu w długoterminowej perspektywie.
  • @maharaja 13:19:35
    PS.
    Jak nakłonić inwestora (dysponenta zysków generowanych przez Neon24) do tego, by wypłacać wynagrodzenie tym, którzy ideowo=nieodpłatnie dotychczas przez ponad 2 lata angażowali się w rozwój Neon24?

    To najprostsza droga.

    Wówczas poszukiwania admina byłyby zbędne....
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:07:01
    1. Ile odsłon obecnie ma Neon24?
    2. Ile czasu dziennie trzeba poświęcić na administrowanie SG?

    Nie rozumiem koicydencji dwóch wypowiedzi, cytuję:

    "W każdym razie wpływy z reklam zaspokajają z dużym marginesem utrzymanie portalu."

    "Teraz znowu mamy kryzys. Kryzys wydajności administracji. Coraz więcej piszących i komentujących, co widać gołym okiem."

    Naprawdę tak trudno komuś, kto decyduje o wpływach portalu, o kładkę myślową, czyli o powzięcie wniosku, że pieniądze przekładają się na motywację??? Już 2 tys. lat temu pewien syn cieśli z Nazarethu napisał, że pieniądz sam w sobie nie jest zły i że jest on także po to, by dzięki niemu przyjaciół mogli sobie pozyskiwać....

    Czym więc, jeśli nie stałym dopływem gotówki, chce p. Opara pozyskać zaangażowanych i sensownych adminów?

    - Autorytetem? Nie jest, niestety, prymasem Tysiąclecia....
    - Popularnością? Nie jest ani Michalczewskim, ani Lewandowskim....
    - Kompetencjami medycznymi? Nie jest, niestety, Religą...
    - Kompetencjami politycznymi? Nie jest Kaczyńskim....
    - Atrakcyjnością seksualną? Nie jest ani miss, ani Mister Polonią...

    Ma p. Opara portal.
    Ma kilku zadeklarowanych ideowych pomocników.
    Portal ma pewne stałe przychody (nie wiemy, ile).
    Portal ma stałych autorów i czytelników.

    Tak trudno o wniosek, że może warto byłoby adminom zapłacić???

    Na pewno ich motywacja wzrosłaby.... i na pewno byłby to wzrost znacznie większy, niż w przypadku T. Parola (choć wg mnie ten gość nie był zły... miał coś, co obiecywało sukces, czyli pewne elementarne IQ i wyczucie branży. Tylko że był ze swej natury zbyt emocjonalny, zbyt zaprogramowany na postawę PROTESTU i nie potrafił zrozumieć, że niekiedy WSPÓŁDZIAŁANIE i pójście w kierunku środka i kompromisu więcej daje efektu, niż dalsza walka. Chyba za dużo mu wolno w kwestii polityki redakcyjnej było i nie było kogoś, kto umiałby wykorzystać potencjał Tomka Parola, a jednocześnie pokazać mu, gdzie się myli). A na pewno sukces Dnia Niepodległości to nie był sukces NE, jak się RO / TP wydawało. Po części może i tak.... ale tylko po części.

    A jeśli panu RO obecne tempo rozwoju portalu wystarcza, tzn. brak polityki rozpoznawalności + doraźne i nieregularne administrowanie przez ideowo nastawionych polityków, to trzeba to zaakceptować.... nie szukać na siłę łosi, którzy będą za friko robić coś, do czego może i są przekonani, ale do czego po prostu nie mają czasu.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:07:01
    Odwaliłeś niesamowitą robotę przy reanimowaniu portalu. Bez Twojego udziału - tego portalu już by nie było.

    Jednak należy też oddać sprawiedliwość Oparze; to on zainwestował w utworzenie tego medium i nadał mu formę pierwotną.
    Wyczuwa się, że masz do niego żal o złe dysponowanie kasą. Cóż. To jednak jego pieniądze i wolno mu wydawać jak chce.

    Natomiast teraz portal stał się "bytem odrębnym". Czy "stać nas" na na prowadzenie tego portalu?
    To "stać" - odnosi się nie tylko finansów, ale i nadania (utrzymania) linii programowej. Jakiej?

    Bardzo słuszne są uwagi maharaji - tylko ten człowiek chyba nie ma pojęcia o stanie finansów portalu.
    Przecież nawet Opara był "za krótki" w najlepszym okresie, a samofinansowanie "na Ruszkiewiczu stoi". (i kilku innych "małych" sponsorach). I co, ci ludzie mieliby finansowo wspierać palantów, jak Durczok? Już nie wspominając, że tu brak kontaktów bezpośrednich - a jego "walory" w necie chyba niewiele by wskórały;-)))

    Cóż. Moim zdaniem - ważne, aby utrzymać portal z linią programową. Klikalność przyjdzie, gdy będzie określone stanowisko odrębne od mainstreamu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:08:37
    "I co, ci ludzie mieliby finansowo wspierać palantów, jak Durczok?"

    Może i palant, ale z jajami.

    W epoce powszechnego upadku klasycznych męskich wartości, tj. nawet nie w epoce zniewieszczenia (osobiście niewiasty lubię, byle autentyczne), a w epoce powszechnej mamałygi i braku wartości postawienie na kogoś, kto kojarzy się z naturalnym testosteronem (molestowania mu nie udowodniono i w to akurat mu wierzę, bo wygląda na dorosłego faceta, co to może i chrapkę na niejedną miał, ale niekoniecznie swą władzę do uzyskania korzyści fizycznych wykorzystywał) może nadać temu portalowi nieco bardziej wyrazisty charakter.

    Oczywiście że nie mam pojęcia ani o stanie finansów portalu, ani o ew. apetycie Durczoka na apanaże. Podkreślam - zapodałem tę postać tylko jako modelowy przykład.

    Zakładam po prostu, że komuś zależy tutaj na rozwoju nE.
    A tego nie uda się stworzyć bez nadania portalowi twarzy.
    Lansowanie od zera to bardzo trudna i czasochłonna procedura: pokazał to choćby przykład niefortunnego startu pana Szeremietiewa na senatora.

    Przecież nawet jeśli ktoś zostanie wyłoniony na Rednacza, to nie musi to być ktoś, kogo twarz już zawsze będzie z portalem kojarzona. Warto, by ta osoba podniosła popularność portalu, i tyle.

    Można po prostu razem wspólnie przejść kawałek drogi.

    Pewne odcinki łatwiej przejść z osobą spolegliwą.
    Inne - z twardzielami.

    a jeśli wpływy z reklam są naprawdę groszowe, to trzeba nie myśleć o wielkości i traktować Neon24 wyłącznie jako pewne dodatkowe hobby, nieszkodliwą, ale i nierokującą, działalność na niwie ideowo-
    publicystycznej, i tyle.

    Jak widać, więcej blogosfera sama z siebie nie jest w stanie bez finansów z zewnątrz zrobić.

    A woli do oddolnego inwestowania, jak pokazał niefortunny sprzedaż akcji nE, raczej nie ma....

    Jakie społeczeństwo, taki kraj.
  • @maharaja 13:19:35
    Muszę cię rozczarować ale neonu nie stać teraz nawet na kupno kamery za 800 zł a co tam Durczok za 50 tyś miesięcznie...

    Mówimy o innych światach.
    Media korporacyjne (koszerne) stać na takie gaże, nas nie i bardzo się z tego cieszymy :)

    Ten portal nie ma ambicji być rekinem finansowym ale miejscem spotkań Polaków i wymiany myśli. Nie myl nas z Michnikiem czy Sakiewiczem.
  • @maharaja 13:52:33
    Zadałeś całą serię doskonałych pytań. Ale wybacz, nie udzielę odpowiedzi :))) Może kiedyś indziej?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 14:51:47
    Można zwrócić się do blogerów i komentatorów Neonu z zapytaniem:

    Ile środków osobiście byłby Pan / Pani w stanie wyłożyć (jednorazowo, raz na kwartał lub raz na rok) na profesjonalnego admina / rednacza / animatora społeczności blogerskiej (bo do tego to się sprowadza)?

    - 10 PLN.
    - 50 PLN.
    - 100 PLN.

    (z prośbą o to, by deklaracje wypełniali ci, którzy faktycznie będą gotowi coś tam wpłacić, a nie tylko gadają).

    Potem trzeba deklaracje porównać z faktyczną wysokością wpływów i następnie spróbować znaleźć admina za kwotę, która została KONKRETNIE na dany cel przez społeczność blogerską Neonu24 wyasygnowana.

    Natomiast zarobki na przyszły rok mogą być uzależnione od wzrostu wpływów z reklam, bo to już po części także aktywność takiego admina.

    Tym, którzy wpłacają, należałoby dać prawo głosowania w kwestii przedłużenia funkcji / wyboru nowego rednacza.

    A jeśli nikt niczego nie wyasygnuje, to odpowiedź jest także prosta: nie ma oddolnej woli blogerów na zainwestowanie ich pieniędzy do budowania internetowej płaszczyzny wymiany ich myśli.
  • @interesariusz z PL 09:51:02
    ,,Nikander coś proponuje w kierunku własności pracowniczej. Tu moglibyśmy mieć własność autorską. Autor proponował kiedyś spółdzielnię (chociaż statutu nigdy mi nie przesłał). Wszystko to jest całkiem niezrozumiałe - tj. mgła, która zakrywa podstawowe fakty.

    Ten apel nie ma sensu, jeśli autor dalej będzie grać z zamkniętą przyłbicą.

    Zapewne ktoś się zgłosi, ale na szerszy odzew nie ma co liczyć. Aby w czymś uczestniczyć, trzeba mieć poczucie, że się rzeczywiście uczestniczy, a nie jest się tyko wykorzystywanym naiwniakiem."

    Mam dokładnie takie same odczucia.

    Spółdzielnia miła być dawno temu, już, zaraz, natychmiast, składki zostały pobrane, dyskusje rozpoczęte - i cisza, jak makiem zasiał. No chyba, ze sa jakieś zakłócenia przez wielka wodę.

    Raz Opara jest właścicielom, a to Naczelnym, raz nie jest. Czeski film.

    Administratorzy sa potrzebni, ale nie wiadomo co, kto i jak.

    I oto mamy do poczytania długie dyskusje z maharadża, o tym, co by było, gdyby, a konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania, jak nie było, tak nie ma.
  • TW Stokrotke polecam
    ...będziecie mieli komplet.
    Jeszcze Justynę Pochanke, Miecugowa...

    Piotr Kraśko też jest spoko - polski patriota
    http://www.bibula.com/?p=50726
  • @Lotna 18:18:52
    Jeśli masz wenę i czas, to zafunduj czytelnikom do poczytania własne długie monologii własnego autorstwa (bo dyskusji tu zero).

    Na dyskusję trudno tu liczyć, cyt. SL:

    "Zadałeś całą serię doskonałych pytań. Ale wybacz, nie udzielę odpowiedzi :))) Może kiedyś indziej?"

    Więcej w tym wszystkim mgły, niż przy lądowaniu 10.04 na Siewiernym, a może Jużnym....
  • @Lotna 18:18:52
    Ty akurat na swoje pytania dostajesz natychmiastową (albo prawie) odpowiedź.
    Czy wam, tam za oceanem, już tak mózgi zwichnęli? Bo nie nie jesteś odosobniona w pretensjach.... A 90% jest stamtąd...

    Serdeczności jak zwykle.
  • @maharaja 18:59:40
    //"Zadałeś całą serię doskonałych pytań. Ale wybacz, nie udzielę odpowiedzi :))) Może kiedyś indziej?"//

    Jakbyś już tu kiedyś był (a mam podstawy tak mysleć) to byś nie zadawał głupich pytań.

    I nie strugaj ze mnie wariata bo jeszcze nikomu się to nie udało.
  • @maharaja 18:59:40
    PS.
    Jakbyś był tak mądry za jakiego starasz się uchodzić to byś takich głupich pytań nie zadawał.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL
    //Zapewne ktoś się zgłosi, ale na szerszy odzew nie ma co liczyć. Aby w czymś uczestniczyć, trzeba mieć poczucie, że się rzeczywiście uczestniczy, a nie jest się tyko wykorzystywanym naiwniakiem.
    interesariusz z PL//

    Nawiązując do powyższej wypowiedzi, chciałoby się wiedzieć; Kto rządzi?
    Kto rozdaje karty? Kto ewentualnych adminów przyjmuje bądź zwalnia? Kto wyznacza im miejsce w szeregu, bądź w którymś z szeregów? Kto określa profil ideowy portalu? Wedle jakiego klucza? I temu podobne i temu pochodne.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:06:10
    ,,czy wam zwichnęli mózgi" Wybacz, mój drogi, ale na tym poziomie nie będę dyskutowała.
    Powinno Ci dać do myślenia, jeśli nie jestem odosobniona w ,,pretensjach", ale widocznie tak po prostu ma być jak jest.
  • @
    SL: Warto poczytać te wypowiedzi:

    "Ten apel nie ma sensu, jeśli autor dalej będzie grać z zamkniętą przyłbicą."

    "Aby w czymś uczestniczyć, trzeba mieć poczucie, że się rzeczywiście uczestniczy, a nie jest się tyko wykorzystywanym naiwniakiem."

    "Raz Opara jest właścicielem, a to Naczelnym, raz nie jest. Czeski film."

    No właśnie.

    Do zbudowania i rozwoju zwartej społeczności konieczne jest spełnienie kilku warunków:

    - zaangażowanie
    - rozpoznawalność personalna
    - transparentność finansowo-strukturalna
    - wyrazistość programowa
    - regularne kontakty ze społecznością blogerską

    Start był świetny, potem siadło.
    Czego zabrakło?

    Głównie transparentności.
    Właśnie o wiele bardziej jej, niż samych finansów.

    Bo wokół braku środków można genialnie zbudować zaangażowaną społeczność, jeśli te braki są odpowiednio komunikowane.

    A tam, gdzie mętnie (nie wiadomo kto i co, nie wiadomo za co, nie wiadomo po co), nikomu nie chce się angażować.
  • @autor
    "Składałem już propozycję kilku dobrym blogerom, ale każdy tłumaczy się brakiem czasu."

    Źle logicznie ujęty stan faktyczny.

    Składać propozycję = oczekiwać czegoś oraz oferować coś w zamian.

    W polskich realiach: "oczekiwać zaangażowania oraz płacić za to".

    Wg obowiązującej Konstytucji RP za pracę należy się wynagrodzenie.

    Jeśli chodzi o działalność charytatywną, to owszem, to szczytna idea, ale wyrażenie "złożenie propozycji" jest nieadekwatne. Można co najwyżej "przyjąć czyjeś zaangażowanie". A nie można tego od nikogo wymagać.

    Już samo blogowanie jest działalnością non-profit.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:12:02
    "Jakbyś był tak mądry, za jakiego starasz się uchodzić, to byś takich głupich pytań nie zadawał."

    Nie ma głupich pytań.
    Jest tylko nieumiejętność udzielenia właściwej odpowiedzi.
  • @maharaja 12:28:54
    Jakis czas temu stwierdziłem , że najprawdopodobniej kawa rozpuszczalna bardzo żle wpływa na moje samopoczucie. Postanowiłem to wyjaśnic. Wklepałem coś tam w google i mam - jakies forum : kobieta zgłasza ten sam problem oczekujac , że ktoś pomoże wyjasnic jej watpliwości. Otrzymuje szereg dobrych rad typu: " a po cholerę ty w ogóle pijesz to świństwo".
    Ten wpis Pana Ruszkiewicza odczytałem jako apel o pomoc , więc jeśli nie chce się pomóc (albo nie może ) to po cholerę zabierać głos?
    Polecam wiersz Brzechwy "Grzyby"
  • @Mariusz G. 13:12:50
    Pomóc można w różny sposób.
    Także uświadamiając innym nieuchronność procesów ekonomicznych.

    Jak tak dalej pójdzie, niebawem będziemy mieli polskość tylko w wirtualu. Realem rządzi kapitał i tego nie przeskoczymy. Proces rugowania polskości z reala postępuje.

    Bardzo dobrze, że jest taka sfera wolności, jak Internet.

    Dobrze, że są tacy ludzie, jak Opara, Ruszkiewicz, którzy próbują znaleźć albo nawet stworzyć przestrzeń, która jest domem dla ich rozumienia polskości.

    W sumie od tego zaczynał także Sienkiewicz, publikując w odcinkach Trylogię, "dla podtrzymania ducha i pokrzepienia serc".

    Ale i tak większość Polaków zawsze bardziej cenić będzie obcego kapitałowo pracodawcę (Niemca, Amerykanina czy Anglika, nieważne), wypłacającego im regularnie wynagrodzenie za pracę, którą wykonują, niż ideowego wizjonera, który poszukuje przestrzeni dla własnych wizji.

    Dlatego na płatne praktyki do Wyborczej zawsze zgłaszać się będzie więcej chętnych, niż na ideowe adminowanie w Neonie.

    Każdy, kto te fakty kwestionuje, jest idiotą.
  • @Mariusz G. 13:12:50
    Co do wiersza Brzechwy:

    Jak widać, musi Borowik, tj. Ryszard Lwie Serce tudzież jego najwierniejszy giermek - admin Jarosław Wielki, pomoc czerwonych muchomorów przyjąć, bo inaczej muchy wygrają.

    Natomiast rada:

    "przerzuć się na klasyczną paloną, lub sprawdzoną zalewajkę po turecku"

    też jest formą pomocy.
    Poprzez uświadomienie, że istnieje alternatywa dla chłamu.
  • @maharaja 13:43:08
    Dzięki majahaju.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL
    // Nie jest prawdą, że nasz portal utrzymuje Opara.//

    napisal to Pan w powyzszej notce,
    a ja czytalem dosc niedawno komentarz Pana Ryszarda Opary z dnia 21.08 2015

    //Ryszard Opara żyje, ma się dobrze i nadal jest właścicielem Neon24.pl.
    Pod tym względem nic się nie zmieniło //
    i dalej :

    // Oczywiście opłacam wszystkie podstawowe koszty funkcjonowania portalu: domena, serwer etc. i mam nadzieję, że wkrótce koszty będą zbilansowane wpływami z reklam.//

    http://spiritolibero.neon24.pl/post/125049,neon24-pl-a-kondycja-blogosfery#comment_1208972

    Troche tu zamieszania powstalo 8-))))))
  • Czy Ryszard Opara jest żydem ?
    Panie SpiritoLibero, fascynująca notka, a info., "że Opara płacił od 2500 do 4000 na miesiąc różnym "publicystom" (Korwin, Zawisza, Michalkiewicz, Winnicki, Szeremietiew i paru innym) za nic. " - bezcenna. Stawiam hipotezę, że Opara płacił swoim. Czas na żądanie - Polakaom Opara winien płacić, nie żydom. Pozdrawiam z Wrocławia nad modrą Odrą i wspomnę, że 4 tys./m-c netto chetnie przyjmę - czy to jest jasne ??
    Mam 2 małoletnio/młodociane córki na utrzymaniu (bardzo mądre, utalentowane https://www.facebook.com/Anastasja-A-Art-196156460557041/timeline/ i piękne), a męża jakoś od kilkudziesięciu lat brak, czyli od czasu, kiedy znowu mieszkam w Polsce.
  • @Beata Andrejas Wrocław Clooney 21:24:18
    JEST PANI BEZCZELNA!!! Gonitwa za sensacją- to już nie na topie....
    JAK PANI MOŻE NA PORTALU WŁAŚCICIELA rozsiewać plotki o Nim samym. Aż żal pomyśleć, że taki człowiek ma ciągoty, żeby startować na senatora...Żenada, proszę Pani....
  • @alfa.com.hel,Postawiłam hipotezę śledczą co do Opary,chyba sam się umie określić, to proste
    Zgłaszam kradzież mojego komentarza 15.9.2015 pod postem "list otwarty" Korab-Karpowicza ze wstążką Ahnenerbe oraz niepokojąco długą nieobecność dr Eugeniusza Sendeckiego, po tym, jak ogłosił publicznie na NEON24 swoją kandydaturę do senatu III RP. Sendecki na YT informuje o tym portalu tysiące internatów, ostatniohttps://www.youtube.com/watch?v=KS2Lm_mzjJg
    Dziwna niechęć blogerów typu Helena do kandydatki na sentaora jest zamierzona ?
  • żydowski #NEON24.pl #Opara ograbiał portal NEON24.pl i niczego nieświadomych blogerów, płacąc 2,5-4,0 tyś, tylko masonom/żydom
    https://www.facebook.com/krystyna.trzcinska.77/posts/585754588229106?pnref=story

    #zgroza #żydowskieoszustwo #żydowskaokupacjaPolski #JurysdykcjaTalmudyczna #Talmud #wonżydkizPolski #freePoland #JarekRuszkiewicz

    żydowski #NEON24.pl
    #Opara ograbiał portal NEON24.pl i niczego nieświadomych blogerów, gdyż płacił od 2500 do 4000 na miesiąc różnym tzw. "żydowsko/masońskim publicystom" (#Korwin, #Zawisza #Michalkiewicz #Winnicki #Szeremietiew i paru innym) za nic!! http://spiritolibero.neon24.pl/post/125516,aaa-admini-potrzebni-od-zaraz
  • Opara płacił za nic: Korwin, Zawisza, Michalkiewicz, Winnicki, Szeremietiew i paru innym.
    https://twitter.com/KTrzcinska/status/644161631342215168

    #Opara Żydowski #NEON24.pl ograbiał niczego nieświadomych blogerów,gdyż płacił tylko"żydowsko/masońskim publicystom" http://ln.is/neon24.pl/wG2R5
    16:51 - 16.09.2015

    "Opara płacił od 2500 do 4000 na miesiąc różnym "publicystom" (Korwin, Zawisza, Michalkiewicz, Winnicki, Szeremietiew i paru innym) za nic. To co my robimy z potrzeby serca i za darmo to inni robili za kasę".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej